W ostatni, świąteczny czwartek maja po południu, na Placu Wejhera zgromadziło się wielu mieszkańców Wejherowa (i nie tylko), aby wziąć udział w koncercie ewangelizacyjnym, który wspólnie przygotowały różne wspólnoty Kościoła oraz harcerze. Nasza wspólnota miała też w nim swój udział; staraliśmy się np. zaprosić jak największą grupę osób na "Wieczór chwały", który miał odbyć się następnego dnia w wejherowskiej kolegiacie. I owszem, "Wieczór..." odbył się, a relacja z niego znajdzie się na blogu wkrótce. Na koncercie pojawiło się wiele osób w rozmaitym wieku, które mogły posłuchać muzyki chrześcijańskiej, potańczyć, pośpiewać, porozmawiać o Bogu i wierze, wygrać coś ciekawego w konkursach, a nawet... poopalać się :)))) wszak pogoda nam dopisała. Cieszę się, że mieliśmy możliwość radosnej manifestacji tego, że Jezus jest naszym Panem i pokazania tego, że być człowiekiem wiary to być człowiekiem radości.
Przypomnę tylko, że podczas koncertu wystąpiły zespoły: Aspersja, Selah i Propaganda Dei.
A poniżej znajduje się kilka zdjęć z koncertu.
 |
Na scenie "Aspersja" |
 |
"Koncertowi" motocykliści |
 |
To co? Zaraz ruszamy z ulotkami :)) |
 |
A tu towarzysko dołączył się ministrant :) |
 |
I tak wyglądają radośni chrześcijanie :) |
 |
Ot, migawka z koncertu |
 |
A tu trochę prywaty - admin(a) bloga, czyli ja :) ale która? :))) |
Fotografie: dwie ostatnie K. Goman (dzięki!), pozostałe - ja :)
1. Żałuję, że nie żałuję, że mnie tam nie było.
OdpowiedzUsuń2. Nie można głosić Ewangelii bez radości serca, którą daje Duch Święty.
3. Smutny chrześcijanin to żaden chrześcijanin!
Ja nie żałuję, że byłam :) O tak, bez radości nie jesteśmy wiarygodni. Cóż to za głoszenie, nawet bez słów, tylko samym sposobem bycia, w którym nie ma radości, choćby z tego powodu, że Ktoś się mną ciągle opiekuje?
OdpowiedzUsuńMilej niedzieli!