Odpowiedź na to pytanie udzielił m. in. papież Franciszek, podczas rozważania wygłoszonego przed niedzielną modlitwą "Anioł Pański" w dniu 31 sierpnia b. r. na Placu św. Piotra w Rzymie. Zapraszam do lektury!
* * *
.jpg) |
V. van Gogh, Martwa natura z Biblią. |
W istocie my chrześcijanie, żyjemy w świecie, w pełni
włączeni rzeczywistość społeczną i kulturową naszych czasów, i jest to słuszne.
Ale niesie to ze sobą ryzyko, że staniemy się „światowi”, że „sól utraci swój
smak”, jak powiedziałby Jezus (por. Mt 5,13), to znaczy, że chrześcijanin się „rozwodni”,
utraci tę nowość, która pochodzi od Pana i Ducha Świętego. Tymczasem powinno
być odwrotnie: gdy w chrześcijanach trwa żywa moc Ewangelii, może ona
przemieniać „kryteria oceny, hierarchie dóbr, postawy i nawyki myślowe, bodźce
postępowania oraz modele życiowe rodzaju ludzkiego” (Paweł VI, adhortacja „Evangelii
nuntiandi, 19). Smutne jest spotykać chrześcijan „rozwodnionych”,
przypominających rozcieńczone wino. Nie wiadomo, czy są chrześcijanami, czy
ludźmi z tego świata! Dlatego konieczne jest nieustanne odnawianie się przez
czerpanie z żywotnej siły Ewangelii. A jak to można uczynić w praktyce? Przede
wszystkim czytając i rozważając Ewangelię każdego dnia, aby słowo Jezusa było
zawsze obecne w naszym życiu. Zapamiętajcie to: pomoże wam w tym noszenie
Ewangelii ze sobą: małej Ewangelii w kieszenie czy torbie i czytanie w ciągu
dnia jej fragmentu. Ponadto przez udział w niedzielnej Mszy św., gdzie
spotykamy Pana we wspólnocie, słuchamy Jego słowa i otrzymujemy Eucharystię,
która łączy nas z Nim i między sobą. Bardzo ważne dla odnowy duchowej są też
dni skupienia i rekolekcje. Ewangelia, Eucharystia i modlitwa. Dzięki tym darom
Pana możemy upodobnić się nie do świata, ale do Chrystusa i iść z Nim Jego
drogą, drogą „utraty śwego życia”, aby je odnaleźć. „Utraty”, ale w sensie
dania go, ofiarowania go z miłości i w miłości – a to pociąga za sobą
poświęcenie, a nawet krzyć – aby otrzymać je ponownie oczyszczone, wolne od
egoizmu i obciążenia śmiercią, pełne wieczności.